Tag

Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

Browsing

Dziś w samo południe w Bazylice Bożego Miłosierdzia została odprawiona Msza święta w intencji sportowców i kibiców Krakowa. Eucharystii przewodniczył ks. infułat Bronisław Fidelus kapelan Wisły, a homilię wygłosił archiprezbiter Bazyliki Mariackiej – ks. Dariusz Raś, kapelan Cracovii.

 Zebranych w świątyni powitał ks. Zbigniew Bielas. Kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach powiedział: – Przeżywamy obecnie czas kolędowy, czas zimowy, więc to czas kiedy pojawiają się szaliki, ale dziś te szaliki też symbolizują, że tu przybywają przedstawiciele kibiców i klubów sportowych Krakowa i Małopolski.  

To dzisiejsze spotkanie nawiązuje do tradycji pielgrzymek organizowanych przez śp. ks. Henryka Surmę do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz do pielgrzymki kibiców na Jasną Górę. Wspominamy rok 2005 i Mszę pojednania na stadionie Cracovii 4 kwietnia, dwa dni po śmierci Jana Pawła II.  Dziś modlimy się również o ducha jedności, pojednania dla środowisk sportowych i klubów Krakowa oraz Małopolski.

W homilii ks. Dariusz Raś wyraził radość z tego, że środowisko sportowe przybyło do Łagiewnik. – Wchodząc tutaj zobaczyliśmy, że jesteście licznie zgromadzeni, jak na czas tak trudny. Ale byliśmy przyzwyczajeni do innych widoków, również na scenach sportowych widzieliśmy pełne hale sportowe, choćby te siatkarskie, pełne stadiony sportowe. Mogliśmy również siedzieć ramię przy ramieniu. I dzisiaj tak myślimy, że rzeczywiście trudzimy się już przy tej próbie, przy tym znaku, który daje nam epidemia. Trudzimy się, ale zawsze słyszmy głos Chrystusa przechodzącego obok nas, ku nam: „Odwagi, nie bójcie się. Ja jestem” – mówił i dodawał: – Przybywamy do tego Sanktuarium, aby dodać sobie nadziei. Ale sami tego nie uczynimy. To Bóg daje nam nadzieję. 

Jak podkreślał kaznodzieja, wielu tęskni za tym co było. – Może teraz będzie trochę inaczej, ale chcemy się cieszyć, również z sukcesów sportowych, również z samego uprawiania sportu. Dlatego modlimy się za sportowców, za kibiców, za tych, którzy czynnie uprawiają turystykę i każdy sport. Przychodzimy tutaj, aby przygotować się do tej następnej ważnej epoki, która nastąpi po tym „zlodowaceniu”, zamrożeniu świata dzisiaj. Miejmy nadzieję, że wiatr się uciszy. 

Ks. Raś zauważył, że wiele mówi się w sporcie o haśle, które często sportowcy noszą na koszulkach: „fair play” – uczciwa gra. – Kiedy widzimy dobre zachowania sportowców i kibiców, to nasze serce naśladuje Stworzyciela. To nasze serce zbliża się do prawdy o miłości miłosiernej. Podanie ręki gładzi spory. Powiedzenie komuś: „przepraszam za nieumyślny faul” gładzi sporo sporów – mówił.

Kapelan Cracovii mówił, że często ludzie pomagają sobie w czasie zawodów sportowych. – Nie chcemy słyszeć tego co słabe w kibicowaniu. Chcemy oglądać i wzmacniać to, co piękne, dobre, szlachetne. Takim działaniem fair play, może najpiękniejszym z możliwych, jest danie komuś krwi, tak jak to czynią krwiodawcy w wielu klubach sportowych. Animatorzy tego naszego spotkania umawiają się co parę miesięcy na to, aby oddać krew, żeby podzielić się darem życia. To najpiękniejsze działanie „fair play” – podkreślił ks. Raś i dodał, że „fair play” nie jest daleko od drogi Bożego Miłosierdzia. – Dawanie krwi innym, kiedy inni są w potrzebie, to może najszlachetniejsze działanie „fair play”. Gratuluję tym, którzy są w klubach krwiodawców. Kibic z jednej strony Błoń daje krew innemu kibicowi choremu z drugiej strony Błoń. To niebywały symbol prawdziwego braterstwa i pojednania – powiedział kapłan.

Małgorzata Pabis
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie Łagiewnikach

Zobacz galerie zdjęć Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowskich Łagiewnikach

Na rynku wydawniczym ukazała się właśnie książka „Nadzieja płynie z Łagiewnik. Kazania czasu pandemii”. Ksiądz Arcybiskup Marek Jędraszewski, metropolita krakowski w podziękowaniu za tę książkę napisał: „życzę, aby zapis homilii wygłoszonych w pierwszych miesiącach pandemii, niósł wielu zatroskanym sercom otuchę i pokrzepienie”.
„Nadzieja płynie z Łagiewnik…” to zbiór kazań z czasu pandemii. Zostały one wygłoszone w dni powszednie od 16 marca do 30 czerwca 2020 roku w czasie Mszy św. transmitowanych przez Program Pierwszy Telewizji Polskiej z Kaplicy Klasztornej Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Siostry Faustyny w Krakowie-Łagiewnikach. Dodatkowo dołączona została homilia papieża Franciszka wygłoszona w Bazylice św. Piotra w Rzymie 18 maja 2020 roku w setną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II i homilia abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszona w bazylice Bożego Miłosierdzia w niedzielę 23 sierpnia 2020 roku podczas Pielgrzymki Czcicieli Bożego Miłosierdzia i poświęcenia Dzwonów Nadziei.We wstępie do książki ks. Zbigniew Bielas, kustosz Sanktuarium napisał:„Zebraliśmy wszystkie homilie z tamtych trudnych dni pandemii (…). Mamy nadzieję, że będą służyć pomocą, w wielu trudnych sytuacjach życiowych, ale także będą budzić nadzieję…”.

Książkę można nabyć w Punkcie Informacyjnym, który znajduje się przy Domu Duszpasterskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia – tel. 252 33 11, info@milosierdzie.pl.

– Tam, gdzie jest poczucie zatroskania i wspólna modlitwa, tam jest miłość – miłość do Kościoła, do Matki Najświętszej, do kapłanów. Wy do tego skarbca miłości, swoimi modlitwami, przyczyniacie się w sposób szczególny – powiedział abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w czasie V Ogólnopolskiej Pielgrzymki Apostolatu „Margaretka”, która miała miejsce w sobotę 10 października. Zgodnie z tradycją pielgrzymek apostolatu „Margaretka”, grupa osób złożyła przyrzeczenia rocznej i dożywotniej modlitwy w intencji abp Marka Jędraszewskiego.

Na początku Mszy św. uczestników pielgrzymki przywitał ks. dr Zbigniew Bielas. Rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przypomniał, że 18 sierpnia 2002 r., dzień po konsekracji tej świątyni i zawierzeniu świata Bożemu Miłosierdziu, Ojciec Święty Jan Paweł II sprawował w Kalwarii Zebrzydowskiej ostatnią Mszę św. na polskiej ziemi. – Na zakończenie homilii odmówił piękną modlitwę zawierzenia wszystkich stanów Matce Miłosierdzia. Wypowiedział też słowa dotyczące kapłanów: „Kapłanów ucz naśladować Twojego Syna w oddawaniu co dnia życia za owce”. A zakończył ją: „Tobie oddaję wszystkie owoce mego życia i posługi; Tobie zawierzam losy Kościoła; Tobie polecam mój naród;  Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus, Maria! Totus Tuus. Amen”.

Ks. Bielas mówił dalej: – Bardzo serdecznie witam w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia uczestników V Ogólnopolskiej Pielgrzymki Apostolatu Modlitwy za Kapłanów Margaretka. Witam Was w roku jubileuszu 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II oraz w przeddzień Dnia Papieskiego, którego hasłem są słowa Totus Tuus. Cieszę się, że po raz kolejny przybywacie na łagiewnickie wzgórze do Pana Jezusa Miłosiernego, aby przez wstawiennictwo Apostołów Miłosierdzia: św. Siostry Faustyny i św. Jana Pawła II modlić się w intencji kapłanów, abyśmy gorliwie naśladowali naszego Mistrza. W kaplicy św. Siostry Faustyny w dolnej części naszej Bazyliki tabernakulum ma kształt rozwijającego się kwiatu, co nawiązuje do słów Apostołki Miłosierdzia z Dzienniczka: Miłość Boża kwiatem – a miłosierdzie owocem /Dz 949/. Niech błogosławione owoce Waszej miłości do kapłanów wyrażanej w modlitwie będą dziś darem składanym na Chrystusowym ołtarzu. 

W homilii abp Marek Jędraszewski cytował abp. Fultona Sheena, przypominając, że kapłan nigdy nie jest „na służbie”. – Wszędzie jest „na miłości” – powiedział i dodał, że kapłani miłości powinni uczyć się od Maryi, która z miłością troszczyła się o Jezusa, a później o Jego Kościół. – Być w miłości. Nie utracić tego, co stanowi rdzeń kapłańskiego powołania i życia każdego, kogo Chrystus nazywa już nie sługą, ale przyjacielem – wyjaśnił kaznodzieja.

Jak mówił Metropolita Krakowski, życie kapłana jest ciągłym zmaganiem o to, żeby być „na miłości”, a nie być tylko najemnikiem. Abp Jędraszewski podziękował „margaretkom” za codzienną modlitwę za kapłanów, aby byli święci, aby dorastali w miłości do Chrystusa na wzór Maryi.

Uczestnicy pielgrzymki wspólnie modlili się na różańcu i wysłuchali konferencji „10 cnót Maryi drogą do świętości”. – „Wielu jest powołanych, ale niewielu wybranych”. Idąc za myślą niniejszych słów można stwierdzić, że Pan Bóg nie tylko powołuje, ale i wybiera. W życiu Maryi możemy dostrzec 10 charakterystycznych dla świętości cnót : najczystsza, najroztropniejsza, najpokorniejsza, najwierniejsza, najpobożniejsza, najposłuszniejsza, najuboższa, najcierpliwsza, najmiłosierniejsza i najuboższa – mówił ks. dr Łukasz Pondel, duszpasterz Apostolatu Margaretka w diecezji kaliskiej.

Małgorzata Pabis
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Kraków-Łagiewniki

Neoprezbiterzy: ks. Damian Przybytek i ks. Jakub Michalik sprawowali dziś – w pierwszy piątek miesiąca – Mszę św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. – Jesteśmy dziś w tym wyjątkowym miejscu, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, by dziękować Bogu za łaskę kapłaństwa i wypraszać miłosierdzie dla nas i całego świata – powiedział na początku Eucharystii ks. Przybytek.

W homilii ks. Jakub Michalik przypomniał słowa św. Hieronima: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”. Jak zauważył, choć były wypowiedziane na przełomie IV i V wieku, to nie straciły one nic ze swej aktualności. – Jeżeli chcemy prawdziwie poznać Chrystusa, to musi nam towarzyszyć Biblia – zaznaczył i dodał, że dzisiejsze Słowo Boże zwraca naszą uwagę na znaczenie Pisma Świętego oraz sposób jego interpretowania. – Święty Paweł wskazuje wprost, że wszelkie Pismo jest natchnione przez Boga. Służy ono do „nauczania, przekonywania, poprawiania i wychowania w sprawiedliwości”. Dostrzegamy więc charakter wychowawczy Biblii. Człowiek ze swej natury jest dobry. Aby rozwijać w sobie naturalne skłonności do czynienia dobra potrzebujemy rad i wskazówek. Te właśnie zawierają w sobie Pisma natchnione – powiedział.

Co jeszcze daje nam znajomość Pisma i stosowanie go w naszym życiu?

– Coś, czego nam bardzo potrzeba, czyli pokój serca. Psalmista woła: „Obfity pokój dla miłujących Twoje Prawo”. Stosowanie Prawa miłości, które wyjaśnił i objawił nam w pełni Jezus, przynosi pokój, którego świat nam dać nie może – mówił.

Jak mówił dalej neoprezbiter, Pismo Święte wychowuje nas do czynienia dobra i sprawia, że stajemy się ludźmi pokoju. – Należy jednak pamiętać nie tylko o samym czytaniu Biblii, ale również o właściwym sposobie czytania i rozumienia jej. Tej postawy uczy nas dzisiaj Jezus. Nauczając w świątyni, zwraca się wprost do uczonych w Piśmie, którzy mieli błędne rozumienie Mesjasza. Nie mieściło im się w głowie, że Mesjasz jest Panem. Uznawali, że jest tylko synem Dawida. Nauczyciele, którzy zgłębiali Pisma natchnione i wydawało im się, że wiedzą o nich wszystko, tak naprawdę nie dawali miejsca działaniu Ducha Świętego. Żyli po swojemu, a nie po Bożemu. To ogromna pokusa, która nawiedza każdego z nas: czytać Pismo Święte, ale dostosowywać go do swoich potrzeb i do swojego myślenia – nauczał.

Osobą, która wyjaśnia nam Pismo Święte, jest Jezus Chrystus – kontynuował kapłan. – Jego słowa docierają do nas poprzez nauczanie Kościoła. „Kto was słucha, mnie słucha”. Aby to słowo brzmiało w naszych uszach, potrzeba kolejnych powołań do kapłaństwa. Wraz z księdzem Damianem dziękujemy dzisiaj dobremu Bogu, że zechciał nas postawić także w roli tych, którzy w Jego imieniu wyjaśniają Pismo. Jak pokazuje przykład uczonych z dzisiejszej Ewangelii, my także jesteśmy narażeni na błędy, jeśli nie będziemy dokonywać interpretacji Bożych słów w jedności z Kościołem. Właściwe rozumienie Pisma Świętego ma swoje miejsce w Kościele.

Kończąc homilię ks. Michalik powiedział: – Prośmy w tej Eucharystii, aby głosiciele Słowa zawsze przekazywali prawdziwą naukę Jezusa Chrystusa, opartą na Jego autorytecie. Z tego miejsca chcę także wezwać nas wszystkich do żarliwej modlitwy o nowych i świętych nauczycieli Pisma, którzy dla Słowa będą gotowi poświęcić całe swoje życie.

Małgorzata Pabis

lagiewniki 2 225x300 - Potrzebujemy odnowy, powrotu do źródłaW pierwszy czwartek miesiąca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ks. dr hab. Stanisław Witkowski MS, adiunkt w Katedrze Egzegezy Nowego Testamentu UPJPII sprawował Mszę św. w intencji kapłanów oraz o powołania kapłańskie. – Potrzebujemy odnowy, powrotu do źródła. Gdy Jezus będzie w nas żył, wówczas Jego postawy staną się naszymi postawami. Sługa bowiem nie jest większy od swego Pana. Wiedząc to – mówi Pan Jezus – będziemy błogosławieni, czyli szczęśliwi – powiedział kapłan.

W homilii ks. Witkowski przypomniał czytanie z Dziejów Apostolskich, w którym dowiadujemy się, że św. Paweł w swojej misyjnej działalności dotarł do Perge (dzisiejsza Turcja). – Tam w synagodze, zanim ogłosił Izraelitom Jezusa – Zbawiciela, przypomniał im w telegraficznym skrócie ich historię obejmującą: Egipt, pobyt na pustyni, czas sędziów i królów, ze szczególnym uwzględnieniem Dawida. Etapy tej historii powtarzają się także w naszym życiu – zauważył.

Kaznodzieja wyliczył te etapy: czas udręki, pustyni, królewski. – Wówczas jego władcy nie wytrzymywali próby bycia u szczytu władzy. Odchodzili od Boga. Bóg odrzucił Saula jako króla, ale nie jako człowieka. Dawida odbudował wewnętrznie, chociaż władca ten popełnił morderstwo i cudzołóstwo. Widząc jednak jego skruchę, Bóg przywrócił mu niewinność i wielkość. Salomon stał się uniwersalny, otworzył się na obce kulty. Jego królestwo jednak się ostało, ze względu na jego ojca Dawida. Dopiero później uległo podziałowi i bratobójczym walkom. Czas królewski jest niebezpieczny także i w naszym życiu. Może zrodzić w nas niezależność od Boga, czyli najgorszy z możliwych stanów ducha. Najczęściej wtedy dochodzi do jakiś poważnych upadków. Jedynie skrucha przed Bogiem okazuje się wówczas jedynym lekarstwem, który przywraca jasne, dziecięce oczy – mówił.

Ks. Witkowski zauważał, że historia Izraela zmierzała do swego punktu centralnego, kulminacyjnego, czyli do Jezusa Chrystusa, który dał początek chrześcijaństw. – Dlatego mamy wracać do źródła, jeśli chcemy żyć jak chrześcijanie. Cała nasza misja streszcza się w dzisiejszej Ewangelii, która jest kontynuacją sceny umycia nóg. W Izraelu nigdy się nie zdarzało, aby nauczyciel umywał swoim uczniom nogi. Owszem niekiedy, uczniowie kierując się wdzięcznością, umywali nogi swemu mistrzowi. Gdy przybywał gość do domu, wówczas mógł mu umyć nogi niewolnik, ale nie hebrajskiego pochodzenia. Dla niewolnika – Hebrajczyka byłoby to bowiem zbyt wielkie upokorzenie. Jezus jako Pan wszechświata i Nauczyciel narodów wykroczył ponad porządek uczty paschalnej. Zniżył się do stóp swoich uczniów. Umył nogi także Judaszowi, swemu zdrajcy. Odsłonił nam prawdziwe oblicze Ojca Niebieskiego, który już w historii Izraela pochylał się nad swoim ludem. Ojcowska miłość objawiona w Jezusie uniża się do tego stopnia, że umywa grzesznemu człowiekowi nogi. Bóg zszedł więc z poziomu Stwórcy, niedostępnego Władcy i stał się sługą zwykłych śmiertelników – wyjaśniał.

Kończąc homilię kaznodzieja powiedział: – Mając tak żywy przykład, jak moglibyśmy pogrążać się w pysze i dystansować od ludzi, dlatego że inaczej myślą, pachną, należą do niższej warstwy w społeczeństwie. Jak moglibyśmy mieć „muchy w nosie” i pielęgnować w sobie uprzedzenia do kogoś, kto prosi nas o wybaczenie, albo kolejny raz upadł. Oddaliliśmy się od ducha prawdziwego chrześcijaństwa. Nasze relacje z drugimi często nie są oparte na pokorze, uniżeniu, lecz na demonstrowaniu naszej pseudo-wielkości. Prawdziwą wielkością jest według Ewangelii dobrowolna służba. „Bycie kimś” według świata, zostaje w Ewangelii podporządkowane „byciu dla”, czyli służbie. Jezus sam o sobie mówi, że jest dosłownie „służący”. Maryja, gdy zjawiła się w La Salette, miała na sobie fartuch jako znak gotowości do służby. Ewangelia zderza się ze światem. W starożytnej Grecji gardzono pracą, do której używano fartucha. Ceniono natomiast sam intelekt. Obyśmy nie ulegli tej mentalności.

Małgorzata Pabis
Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

Nieustannie będę Bogu okazywać wdzięczność za wielkie miłosierdzie względem mnie, nie zapominając nigdy o dobrodziejstwach, [jakie] mi uczynił Pan” (Dzienniczek 224).

Drodzy Czciciele Bożego Miłosierdzia!

Wczoraj przeżyliśmy Święto Miłosierdzia. Jakże było inne od tych, które pamiętamy z lat ubiegłych. Zapewnialiśmy Was, że będziemy w tym dniu razem i tak też było. Ci, którzy przybyli – choć z pewnymi utrudnieniami związanymi z obecnym czasem – mogli skorzystać z sakramentów świętych. Ci, którzy zostali w domach, mogli łączyć się z nami dzięki transmisjom w Telewizji Polskiej, Telewizji TRWAM i naszym mediom.

Pan Jezus z sanktuaryjnej wieży ogarniał swoim miłosiernym spojrzeniem wszystkich tych, którzy byli daleko od Łagiewnik.

Sygnały, które do nas docierają, mówią nam, że udało się nam stworzyć piękną wspólnotę. Wspólnie przeżywaliśmy chwile radości, wzruszenia, ale i smutku. W wielu oczach w tym dniu pojawiły się łzy – były one i w naszych oczach, gdy widzieliśmy Was w pewnym oddaleniu…

Mamy w sobie jednak przekonanie, że Jezus wszystkich nas obdarzył swoimi łaskami i błogosławieństwem. Przecież Pan Jezus zapewnił nas: „W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego” (Dzienniczek 699).

Dziś chcemy podziękować wszystkim, którzy tworzyli piękną wspólnotę miłosierdzia:

– naszym Pasterzom, którzy przybyli do łagiewnickiego Wieczernika: ks. abp Markowi Jędraszewskiemu, metropolicie krakowskiemu, ks. kard. Stanisławowi Dziwiszowi i ks. bp Januszowi Mastalskiemu, a także ks. bp Janowi Zającowi, który jest z nami tu na co dzień;

– kapłanom, którzy sprawowali Msze święte: ks. dr. Andrzejowi Tarasiukowi, ks. prof. Janowi Machniakowi, ks. prałatowi Franciszkowi Ślusarczykowi;

– spowiednikom;

– policji i innym służbom, które dbały o bezpieczeństwo i porządek;

– duszpasterzom i młodzieży z Archidiecezji Krakowskiej, którzy wypełnili wirtualną przestrzeń orędziem o Bożym Miłosierdziu, zachęcając się wzajemnie do modlitwy w Godzinie Miłosierdzia i do lektury „Dzienniczka”;

– Chórowi Sanktuarium Bożego Miłosierdzia „Musica ex Anima” i Orkiestrze symfonicznej za niezwykłe dzieło – nagranie w domach utworu „Misericordias Domini in eaternum cantabo”;

– mediom, które były zainteresowane tegorocznym Świętem;

– Służbie Porządkowej Sanktuarium i Służbom Sanktuaryjnym, Wolontariuszom;

– Ofiarodawcom, Dobroczyńcom, wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób wspierają nasze Sanktuarium.

Przepraszamy za wszelkie utrudnienia i niedogodności ale były one niezależne od nas.

Zapewniamy Was, że myślimy o wspólnym naszym spotkaniu w Łagiewnikach – módlmy się Aktem zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu, aby szybko ustąpiła pandemia. W naszych planach na dzień 23 sierpnia zapisaliśmy Pielgrzymkę Czcicieli Bożego Miłosierdzia. Ufamy, że uda się nam wówczas spotkać.

Dziękując, że tak pięknie zareagowaliście na naszą akcję rozsyłania obrazków z Panem Jezusem Miłosiernym i Aktem zawierzenia, informujemy, że są one jeszcze dostępne. Zamówienia można składać mailowo podając adres do wysyłki: e-mail: pielgrzymki@milosierdzie.pl lub dzwoniąc w godzinach 9-15 na numer telefonu: tel. (+48) 12-252-33-11

A na koniec trochę statystyki – tym razem tylko tej internetowej.

Nasze media: www.milosierdzie.pltvmilosierdzie.com oraz kanał na YouTube miały ponad 150 tysięcy odsłon, a łączyli się z nami internauci z blisko stu krajów, m.in.: Kolumbii, Portugalii, Urugwaju, Dominikany, Kazachstanu,Chin, Porto Rico, Haiti, a nawet Pakistanu.

Ks. dr Zbigniew Bielas,
kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach

Śpiewają o Miłosierdziu

Chór Sanktuarium „Musica ex anima” oraz orkiestra Sanktuarium nagrali w swoich domach za pomocą telefonów komórkowych utwór Henryka Jana Botora „Misericordias Domini in aeternum cantabo”. Od kilku lat przychodzili i śpiewali w Bazylice. W tym roku nie mogą dotrzeć do Łagiewnik. #MimoDrzwiZamkniętych zaśpiewali, nagrali, a wraz z nimi kompozytor i piękne zdjęcia Łagiewnik – także to z Panem Jezusem na wieży.

Ta inicjatywa zrodziła się z pragnienia bycia w niedzielę Miłosierdzia w Sanktuarium. Zapraszamy do obejrzenia na naszej stronie internetowej.

mp