Author

Vladimir Milanov

Browsing

30 października w Ogrodzie Doświadczeń imienia Stanisława Lema miało miejsce otwarcie wystawy “Alicja w Krainie Czarów – Ogród Świateł”. Udało mi się tam wejść jako jednemu z pierwszych i zobaczyć co przygotowali dla nas organizatorzy.

Cała wystawa jest pełna świecących lampek i podświetlonych rzeźb. Zajmuje dość duży teren, według opisu sześć hektarów, jednak instalacje są tak olbrzymie, że nie znalazłem tam niewykorzystanego miejsca. Wszędzie, gdzie pada wzrok są jakieś światła, lampki, instalacje.

Mimo że to ogród świateł, jest w nim dość ciemno. W takich warunkach światła są najlepiej widoczne. Dlatego radzę wziąć ze sobą latarkę — jak ktoś coś zgubi, to bez dodatkowego światła nic się nie znajdzie.

Jak wskazuje jej nazwa, tematem wystawy jest powieść Lewisa Carrolla. Podczas podróży po ogrodzie można napotkać wiele znanych z tej książki postaci: Białego Królika, Gąsienicę, Królową Kier i jej strażników.

Może wydawać się, że to wystawa dla dzieci, jednak moim zdaniem jest ona bardziej dla dorosłych. Dużo małych świecących lampek tworzy magiczną i spokojną atmosferę. Polecam ubrać się ciepło i, siedząc na ławce, podziwiać kolorowe kształty zimnego wieczoru.

Tekst i zdjęcia: Vladimir Milanov

sdc8707 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8686 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8689 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc9018 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8705 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8702 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8703 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8752 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8762 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8774 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8779 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8783 - Co nas czeka w Krainie Czarów?

sdc89571 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc89591 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8734 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8994 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8763 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8910 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8934 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8826 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc89541 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
sdc8905 - Co nas czeka w Krainie Czarów?
22.10.2020 w Galerii i! odbyła się wystawa Franciszka Araszkiewicza i Beaty Malinowskiej-Petelenz pod tytułem Ferrofluctuations 2.0. Kuratorami wystawy były Anna Petelenz i Małgorzata Petelenz.

sdc8373 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
Anna Petelenz

sdc8371 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
Franciszek Araszkiewic

Odważni organizatorzy zrobili wszystko, żeby zabezpieczyć zdrowie odwiedzających. Na sali nie pojawiało się więcej niż 5 osób, oraz obowiązywała dezynfekcja rąk i maseczki.
sdc8428 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
Jak wskazuje nazwa, tematem wystawy były ciecze ferromagnetyczne. Inspirowane nimi obrazy otaczały interaktywną instalację z cieczą, która, reagując na źródła pola elektromagnetycznego, wydawała dźwięk. Żródłem takiego pola mogły być dobrze znane nam przedmioty, jak telefony komórkowe, aparaty fotograficzne czy inne urządzenia elektroniczne. W taki sposób można było wygenerować dźwięk, podnosząc telefon do tego urządzenia. Wystawa cieszyła się sporym zainteresowaniem wśród zwiedzających i dawała nadzieję na nieunikniony koniec epidemii.
Tekst i zdjęcia: Vladimir Milanov
sdc8416 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8379 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8442 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8407 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8437 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8438 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii
sdc8453 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii

sdc8386 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8388 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8390 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8389 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii

sdc8401 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii

sdc8402 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8403 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8405 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8406 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8448 200x300 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemiisdc8445 300x200 - Ferrofluctuations 2.0 - wystawa podczas pandemii

Czy wiejskie pole może zastąpić galerię sztuki? Okazuje się, że tak. Udowodnili to organizatorzy wystawy „Poplon”, oddając skrawek lusławickiej ziemi w ręce zaproszonych artystów. Efektem ich pracy są biodegradowalne instalacje, które po zakończeniu ekspozycji staną się nawozem pod kolejny zasiew.


Oficjalny wernisaż wystawy miał miejsce 4 października o godzinie 16:00. Tego dnia pole w Lusławicach, niewielkiej miejscowości w gminie Zakliczyn, odwiedziło znacznie więcej gości niż zwykle. Oprócz członków lokalnej społeczności i samych artystów zjawili się na nim także Burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn Dawid Chrobak, dyrektorka tarnowskiego BWA Ewa Łączyńska-Widz oraz dyrektor Zakliczyńskiego Centrum Kultury Kazimierz Dudzik. Wystawę otworzyli jej kuratorzy: Patrycja Zelek i Andrzej Baziak, absolwenci Wydziału Rzeźby ASP w Krakowie.


– Już od dawna chodził mi po głowie pomysł zrobienia wystawy w takim miejscu – mówi Patrycja Zelek, zapytana o genezę projektu. – Powiedziałam o tym Andrzejowi i zaczęliśmy szukać odpowiedniej lokacji. Po rozmowie z tatą stwierdziłam, że pole, na którym ma zasiać poplon, idealnie się do tego nada.


Oprócz samych kuratorów w Lusławicach zaprezentowali się też inni absolwenci krakowskiej i gdańskiej ASP: Sylwia Aniszewska, Uszula Bojenko, Tomasz Bugajski, Natalia Cikowska, Justyna Klecha, Karolina Łukawska, Aneta Misiaszek, Piotr Plewa, Magdalena Rębisz, Natalia Tkaczyk, Szymon Wal i Natalia Sarad, a także fotograf Stanisław Kusiak. Wśród przygotowanych przez nich prac znalazły się między innymi papierowe ubrania, sztuczna roślina czy tekturowy dom dla dżdżownic. Niektóre z nich, jak wielki transparent z hasłem „Wstyd”, były widoczne już z daleka; inne, ukryte między kwiatami facelii, nie rzucały się w oczy. Granica między dziełami a przestrzenią ekspozycyjną nie była jasno zaznaczona, zmuszając odbiorców do głębszej refleksji. W którym momencie kończy się natura, a zaczyna sztuka? Co decyduje o tym, że dany obiekt postrzegamy jako dzieło artysty, a nie fragment otoczenia? Czy sama przyroda może stać się eksponatem…?


Poza pokarmem dla ducha zadbano też o ten dla ciała. Na uczestników wernisażu czekały pomidorowa zupa, tarta warzywna i pyszne czekoladowe ciasto. Posiłek był serwowany w papierowych serwetkach i kubkach powstałych z odpadów przy produkcji cukru, co podkreślało proekologiczny charakter ekspozycji. Najedzeni goście mogli nabrać sił do dalszego zwiedzania wystawy oraz dyskusji z jej twórcami.

Warto wspomnieć, że nie jest to pierwsza taka inicjatywa w tych stronach. Dwa lata temu w szklarni państwa Zelków miała miejsce inna wystawa, „Heart of glass” („Serce ze szkła”), gdzie również prezentowano prace młodych adeptów rzeźby. „Poplon” jest więc kontynuacją tej tradycji, a organizatorzy zapewniają, że na tym nie poprzestaną.


Polna ekspozycja została zrealizowana ze środków własnych we współpracy z Zakliczyńskim Centrum Kultury oraz Biurem Wystaw Artystycznych w Tarnowie. Potrwa jeszcze tylko do 18 października, dlatego wszystkich, którzy nie mieli dotąd okazji jej zobaczyć, zachęcamy do jak najszybszej wizyty w Lusławicach.

Tekst: Ewa Zwolińska

Zdjęcia: Vladimir Milanov

W czwartek 20 sierpnia miałem przyjemność odwiedzić bardzo oryginalną wystawę fotograficzną. Tematem wystawy była woda. A ściślej — odbicia otaczającego świata w niej. Zniekształcone obrazy w zmieniającej się wodzie złapane przez aparat fotograficzny tworzyły ciekawe abstrakcje.

sdc3888 1024x683 - Umknęło/Lost in translation – wystawa Katarzyny Pilch

Autorką wystawy jest Katarzyna Pilch, absolwentka kognitywistyki i sztuki Uniwersytetu Południowej Kalifornii. Prezentowana przez nią seria fotografii powstała w Porcie Los Angeles i jest rezultatem codziennej obserwacji natury wody, jej zmienności i nieprzewidywalności.

sdc3829 683x1024 - Umknęło/Lost in translation – wystawa Katarzyny Pilch

Wszystko zaczęło się 20.08.2020, o godzinie 20-tej, w Galerii i! na ul. Józefińskiej 21, działającej w tym miejscu od toku 2014. Wystawę otworzył jej właściciel Aleksander Janicki.

sdc3809 1024x683 - Umknęło/Lost in translation – wystawa Katarzyny Pilch

Po krótkim wstępie przyszedł czas na zdjęcia z artystką.

sdc3823 1024x683 - Umknęło/Lost in translation – wystawa Katarzyny Pilch

Zdjęcia cieszyły się dużym zainteresowaniem, a uśmiechy na twarzach zaproszonych gości i samej autorki świadczą o udanym otwarciu wystawy.

sdc3907 1024x683 - Umknęło/Lost in translation – wystawa Katarzyny Pilch

Zdjęcia: Vladimir Milanov, tekst: Vladimir Milanov i Ewa Zwolińska.